Poradnik · 8 min czytania
Strona internetowa dla szkoły językowej: jak zapełniać grupy i zapisywać kursantów przez cały rok, nie tylko we wrześniu
We wrześniu telefon dzwoni sam, a w listopadzie grupa B1 ma trzy osoby i nie wiesz, czy ruszy. Strona internetowa dla szkoły językowej może zbierać zapisy przez cały rok: na semestr zimowy, kursy wakacyjne i zajęcia dla firm.
Rozpisuję, jak podzielić ofertę według odbiorcy, co wpisać na podstronę kursu, po co test poziomujący online i jak przyjmować zapisy z płatnością w ratach.
Sebastian Aluk prowadzi studio ALUK, projektuje i wdraża strony dla firm.
Najpierw darmowy szkic Twojej strony. Cenę na piśmie dostajesz, zanim cokolwiek zapłacisz.
Zamów darmowy szkicDla kogo jest kurs? Oferta podzielona według odbiorcy
Mama ośmiolatka, maturzystka i kierownik działu, który ma za pół roku prowadzić rozmowy z niemieckim klientem, wchodzą na tę samą stronę główną. Jeśli widzą tam listę języków i poziomów, każde z nich musi samo zgadnąć, gdzie kliknąć. Podziel ofertę według tego, kto się uczy:
- Dzieci: wiek, długość zajęć, liczba dzieci w grupie, jak rodzic dowie się o postępach.
- Młodzież i egzaminy: egzamin ósmoklasisty, matura, certyfikaty, z datą egzaminu i planem przygotowań.
- Dorośli: kursy ogólne według poziomu, konwersacje, język do pracy, zajęcia indywidualne.
- Firmy: osobna ścieżka z własnym formularzem, opisana niżej.
Na stronie głównej daj cztery wyraźne wejścia do tych grup. Lista języków niech zostanie w menu i w filtrach, bo rodzic najpierw myśli „angielski dla dziecka”, a dopiero potem o poziomie.
Podstrona kursu: poziom, termin, grupa, cena i zapis
„Angielski dla dorosłych, wszystkie poziomy” nie odpowiada na żadne z pytań, które kursant zadaje przed zapisem. Każdy kurs, który uruchamiasz w danym semestrze, potrzebuje własnej podstrony, a na niej:
- poziom według skali europejskiej (od A1 do C2) i dwa zdania o tym, co kursant powinien już umieć,
- dzień, godzinę, datę startu i końca, liczbę spotkań i długość lekcji,
- miejsce albo informację, że zajęcia odbywają się online,
- maksymalną liczbę osób w grupie i to, ile miejsc zostało,
- cenę za semestr i w ratach, z informacją, co obejmuje: podręcznik, materiały, test na koniec,
- przycisk „Zapisz się” i drugi, mniejszy: „Nie znam swojego poziomu”, który prowadzi do testu.
Szkoła, która nie podaje ceny, dostaje w wiadomościach pytanie „ile to kosztuje” od każdego, kto porównuje trzy szkoły w jeden wieczór. Część z tych osób nie napisze wcale i zapisze się tam, gdzie cena stała na stronie.
Jedna uwaga techniczna. Google wycofał w 2025 roku specjalne wyróżnienie kursów w wynikach wyszukiwania, oparte na danych strukturalnych Course Info. Nie licz więc na ramkę z listą kursów pod adresem szkoły. W wynikach zobaczysz zwykły tytuł i opis, więc to one muszą mówić o języku, poziomie i mieście.
Test poziomujący online jako pierwszy krok
Większość dorosłych nie wie, czy jest na poziomie A2, czy B1, i to pytanie odkłada zapis o tygodnie. Test poziomujący online odpowiada na nie w kwadrans, o dowolnej porze i także w marcu, kiedy nikt nie planuje jeszcze jesiennego kursu. Daje Ci też kontakt do osoby, która realnie myśli o nauce.
Jak go zbudować:
- kilkadziesiąt pytań z gramatyki, słownictwa i czytania, ułożonych od łatwych do trudnych,
- wynik na ekranie od razu: orientacyjny poziom i dwa albo trzy kursy, które do niego pasują,
- pole na e-mail lub telefon, żeby wysłać szczegółowy wynik i propozycję grupy, z krótką informacją, co zrobisz z tymi danymi,
- zaproszenie na krótką rozmowę z lektorem, bo test online nie sprawdzi mówienia.
Nie ukrywaj samego wyniku za formularzem. Kto zobaczy swój poziom, chętniej zostawi kontakt, żeby dostać propozycję grupy, niż ktoś, kto ma podać e-mail, zanim cokolwiek dostanie.
Test dla dzieci rozwiązuje rodzic razem z dzieckiem, więc formularz kontaktowy wypełnia rodzic. Pytaj o minimum: imię i wiek dziecka, kontakt do rodzica, preferowane dni. Zgody i klauzule przy takim formularzu opisałem w tekście o RODO na stronie internetowej.
Zapisy na kurs językowy online, raty i lekcja próbna
Zapis przez telefon w godzinach pracy sekretariatu przegrywa z zapisem o 23:00 z kanapy. Formularz zapisu na kurs powinien rezerwować miejsce w konkretnej grupie, wysłać potwierdzenie i regulamin mailem oraz przypomnieć o starcie zajęć. Kiedy grupa się zapełni, przycisk zmienia się w „Zapisz się na listę rezerwową”.
Semestr kursu to duży wydatek naraz. Opisz na stronie wprost: płatność z góry albo w ratach, ile rat, w jakich terminach i co się dzieje, gdy kursant zrezygnuje w trakcie. Płatność online za pierwszą ratę od razu przy zapisie i automatyczne przypomnienia o kolejnych oszczędzają sekretariatowi sporo telefonów. Takie połączenie formularza, płatności i przypomnień robię w ramach systemów i integracji.
Zapis przez stronę to umowa zawarta na odległość. Konsument może od niej odstąpić w ciągu 14 dni. Jeśli kurs startuje wcześniej, kursant musi wyraźnie zażądać rozpoczęcia zajęć przed upływem tego terminu, a przy odstąpieniu płaci wtedy za zajęcia, które się odbyły. Dodaj do formularza osobne pole na takie żądanie, a jego brzmienie i regulamin ustal z prawnikiem.
Lekcja próbna odpowiada na pytanie „czy to dla mnie”. Napisz, czy jest płatna, ile trwa, czy odbywa się w istniejącej grupie i czy jej cena przechodzi na poczet kursu. W kursach dla dzieci sprawdza się lekcja otwarta, na którą rodzic może wejść i zobaczyć zajęcia.
Kursy językowe dla firm jako osobna ścieżka
Firmę reprezentuje ktoś z kadr albo właściciel, który porównuje oferty i potrzebuje odpowiedzi do przedstawienia przełożonemu. Grafik grup otwartych mu nie pomoże. Daj firmom osobną podstronę, a na niej:
- jak wygląda start: rozmowa o celach, test poziomujący dla zespołu, podział na grupy,
- gdzie odbywają się zajęcia: w biurze klienta, w szkole, online,
- co firma dostaje w trakcie: listę obecności, krótki raport postępów, fakturę według ustalonego harmonogramu,
- przykładowe programy: e-maile i rozmowy z klientami, prezentacje, słownictwo branżowe,
- formularz z pytaniami o liczbę osób, języki, mniej więcej poziomy, cel i termin startu.
Formularz dla firm niech trafia od razu do osoby, która przygotowuje oferty, a nie do skrzynki sekretariatu, gdzie miesza się z pytaniami rodziców.
Przygotowanie do egzaminów: co możesz napisać
Język obcy jest obowiązkowym przedmiotem zarówno na egzaminie ósmoklasisty, jak i na maturze. Rodzice szukają więc kursów przygotowawczych z wyprzedzeniem, często na rok przed egzaminem. Podstrona takiego kursu powinna powiedzieć, kiedy kurs się zaczyna, ile próbnych egzaminów w nim jest i jak rodzic dowie się o ich wynikach.
Przy certyfikatach międzynarodowych uważaj na nazwy i znaki. Nazwy egzaminów i ich logotypy należą do organizacji, które je prowadzą. Napisanie, że przygotowujesz do konkretnego egzaminu, opisuje Twoją usługę. Logo egzaminu i określenia w rodzaju „oficjalny ośrodek” albo „centrum egzaminacyjne” zostaw na sytuację, w której masz z organizatorem umowę i sprawdziłeś w niej zasady. Z tekstu musi też jasno wynikać, że certyfikat wydaje organizator egzaminu, a nie szkoła.
Nie obiecuj wyniku. „Zdasz na pewno” albo „gwarantowane B2 po semestrze” zależy od ucznia, jego frekwencji i pracy w domu. Opisz plan przygotowań i sposób, w jaki sprawdzasz postępy.
Nabór przez cały rok: wrzesień, zima i lato
Większość szkół ma jeden duży nabór i kilka mniejszych, o których kursanci nie wiedzą. Zrób na stronie stały kalendarz naboru i aktualizuj go przed każdym terminem:
- Wrzesień: pełny grafik grup na rok szkolny, otwarty kilka tygodni wcześniej, jeszcze w wakacje.
- Styczeń i luty: nowe grupy na drugi semestr i dołączanie do istniejących, dla osób z noworocznym postanowieniem.
- Kursy wakacyjne: intensywne kursy dla dorosłych, zajęcia dla dzieci w czasie wakacji, powtórka przed egzaminem.
Kiedy grupa jest pełna albo nabór jeszcze nie ruszył, nie zostawiaj pustej strony. Daj formularz „Daj mi znać o następnym naborze” i napisz do tych osób, zanim ogłosisz termin publicznie. W sierpniu taka lista oznacza grupy zapełnione częściowo, zanim ruszy reklama.
Lektorzy, opinie i wizytówka Google
Kursant spędzi z lektorem cały semestr, więc chce go poznać przed zapisem. Pokaż ludzi: imię, zdjęcie, języki, z kim pracuje najchętniej (dzieci, maturzyści, firmy), wykształcenie i kwalifikacje metodyczne. Zdjęcia daje szkoła. Zdjęcia z zajęć z dziećmi publikuj tylko za pisemną zgodą rodziców na rozpowszechnianie wizerunku.
Opinie zbieraj w profilu firmy w Google. Zasady Google zabraniają oferowania korzyści za opinię, na przykład rabatu na kolejny semestr, i proszenia o opinię tylko zadowolonych kursantów. Poproś wszystkich po zakończeniu semestru i wyślij im bezpośredni link.
Lokalni kursanci wpisują „szkoła językowa Szczecin”, „angielski dla dzieci Pogodno”, „kurs niemieckiego Szczecin wieczorem”. Część wyników daje mapa, a mapę zasila wizytówka. Jak ją uzupełnić, rozpisałem w tekście wizytówka Google dla firmy, a o lokalnym wyszukiwaniu w Szczecinie przy stronach internetowych w Szczecinie. Na efekty w Google czekasz miesiącami i nikt nie zagwarantuje Ci pozycji.
Jak to wygląda u mnie
Zaczynam od rozmowy: kto się u Ciebie uczy, kiedy masz nabory, jak dziś przyjmujesz zapisy i płatności. Potem rysuję darmowy szkic strony głównej i jednej podstrony kursu. Cenę dostajesz na piśmie po rozmowie i szkicu, zanim cokolwiek zapłacisz. Od czego zależy kwota, opisałem w tekście ile kosztuje strona internetowa.
Dalej idę etapami: projekt, treści, test poziomujący, zapisy i wdrożenie, a każdy etap akceptujesz przed następnym. Sesji zdjęciowych nie robię, zdjęcia lektorów i sal dajesz Ty.
Od czego zacząć
Weź listę grup z tego semestru i sprawdź przy każdej, czy ktoś z zewnątrz znajdzie na Twojej stronie poziom, termin, liczbę wolnych miejsc i cenę. Każde „nie” to pytanie, które dziś trafia do sekretariatu.
Chcesz zobaczyć, jak wyglądałaby taka strona dla Twojej szkoły? Napisz do mnie kilka zdań o tym, kogo uczysz i jak dziś przyjmujesz zapisy. Odpiszę tego samego dnia, a przed wyceną narysuję darmowy szkic strony.