Poradnik · 7 min czytania
Strona internetowa dla biura rachunkowego: jak pozyskiwać klientów, którzy pasują do biura, a nie tylko najtańszych
Strona biura rachunkowego z listą „KPiR, ryczałt, pełna księgowość, kadry” ściąga głównie pytania o najniższą cenę. Klient, który pasuje do biura, szuka na niej trzech odpowiedzi: czy obsługujesz firmy takie jak jego, ile mniej więcej zapłaci i jak przejdzie od obecnej księgowej bez bałaganu.
Rozpisuję, co powinna mieć strona internetowa dla biura rachunkowego, żeby odpowiadała na te pytania i odsiewała zapytania, których nie chcesz. Jest też gotowy zestaw pytań do formularza.
Sebastian Aluk prowadzi studio ALUK, projektuje i wdraża strony dla firm.
Najpierw darmowy szkic Twojej strony. Cenę na piśmie dostajesz, zanim cokolwiek zapłacisz.
Zamów darmowy szkicNapisz, dla kogo jest biuro, zanim napiszesz, co robi
Typowa strona biura zaczyna się od listy usług. Tę samą listę ma każde biuro w mieście, więc klient porównuje jedyną różnicę, jaką widzi: cenę. Specjalizacja daje mu drugi powód do wyboru, a Tobie klientów, których obsługujesz najsprawniej.
Co zrobić: w pierwszym ekranie postaw jedno zdanie o tym, kogo obsługujesz najchętniej. Na przykład:
- „Księgowość jednoosobowych firm IT na ryczałcie”.
- „Pełna księgowość spółek z o.o., od rejestracji po sprawozdanie finansowe”.
- „Sklepy internetowe: sprzedaż na Allegro i za granicę, VAT OSS, rozliczenia bramek płatności”.
- „Firmy budowlane i transportowe z pracownikami”.
Każda grupa dostaje własną podstronę: z czym ta branża przychodzi do biura, jakich dokumentów potrzebujesz od klienta, jakie terminy go dotyczą. Właściciel sklepu internetowego wpisuje w Google inne słowa niż programista na B2B, a podstrona pisana jego językiem ma szansę pojawić się na jego pytanie. Jeśli kogoś nie obsługujesz, na przykład rolników albo fundacji, też to napisz. Oszczędzisz sobie telefonów.
Cennik biura rachunkowego na stronie: widełki czy zasady wyceny?
Wiele biur pisze „cena ustalana indywidualnie”. Klient czyta to jako „drogo” i dzwoni do trzech innych biur. Masz dwie uczciwe drogi i każda ma swoją cenę.
Widełki orientacyjne, np. „ryczałt bez pracowników, do 20 dokumentów miesięcznie: od … zł netto”. Zaleta: klient sam sprawdza, czy się mieści, a rozmowa zaczyna się od zakresu. Wady: konkurencja widzi Twoje stawki, a klient z 80 fakturami i trzema pracownikami zapamięta dolną granicę jako swoją cenę.
Zasady wyceny bez kwot. Wypisujesz, od czego zależy cena: forma prawna i rodzaj ksiąg, liczba dokumentów miesięcznie, liczba pracowników i umów zleceń, VAT i transakcje zagraniczne, usługi dodatkowe, takie jak sprawozdanie finansowe czy obsługa kontroli. Zaleta: zachowujesz swobodę. Wada: klient nadal nie wie, czy zmieści się w budżecie.
Ja polecam połączenie: zasady wyceny plus jedna lub dwie kwoty „od” dla najprostszych przypadków, z dopiskiem, co do nich wchodzi. Kto szuka najtańszego biura w okolicy, zobaczy to od razu i nie zajmie Ci godziny na telefonie.
Formularz, który zadaje pytania za Ciebie
Formularz „imię, e-mail, wiadomość” przynosi wiadomości w stylu „ile za księgowość?”. Odpisujesz pytaniami, czekasz dwa dni, a klient w tym czasie podpisuje umowę gdzie indziej. Pięć pól z listą wyboru wystarczy, żeby podać widełki w pierwszej odpowiedzi:
- Forma prawna: JDG, spółka cywilna, spółka jawna, spółka z o.o., fundacja lub stowarzyszenie, „dopiero zakładam”.
- Opodatkowanie i księgi: ryczałt, skala, podatek liniowy, pełna księgowość, „nie wiem”.
- Dokumenty miesięcznie: do 20, 21–50, 51–100, ponad 100.
- Pracownicy: brak, 1–3, 4–10, więcej, osobno liczba umów zleceń.
- VAT i KSeF: czynny podatnik VAT czy zwolniony, czy klient wystawia już faktury w KSeF i w jakim programie.
Dodaj jedno pole otwarte: „Od kiedy chcesz zmienić biuro?”. Każde zapytanie przychodzi wtedy z kompletem danych i w minutę widzisz, czy to klient dla Ciebie.
Zmiana biura rachunkowego krok po kroku jako osobna podstrona
Klient, który chce odejść od obecnej księgowej, boi się jednego: że coś zginie po drodze, a on zapłaci za to odsetkami. Szuka więc w Google, jak zmienić biuro rachunkowe. Podstrona, która odpowiada na to pytanie konkretnie, trafia do kogoś, kto już zdecydował o zmianie i wybiera tylko, do kogo przejść.
Co opisać:
- Wypowiedzenie obecnej umowy: gdzie klient znajdzie okres wypowiedzenia i od kiedy najprościej zmienić biuro (od początku miesiąca, przy pełnej księgowości najlepiej od nowego roku obrotowego).
- Protokół przekazania dokumentacji: księgi i ewidencje, deklaracje, dokumentacja kadrowo-płacowa, korespondencja z urzędami.
- Pełnomocnictwa i dostępy: urząd skarbowy, ZUS, uprawnienia w KSeF dla nowego biura i odebranie ich staremu.
- Granica odpowiedzialności: które biuro rozlicza ostatni miesiąc przed zmianą. Napisz to wprost, bo właśnie tu powstają luki.
- Podział pracy: co klient robi sam, a co biuro załatwia za niego.
Pod listą postaw ten sam formularz z pięcioma pytaniami. Kto doczytał do końca, zwykle jest gotowy, żeby go wypełnić.
KSeF jako temat treści: daty, które dotyczą Twoich klientów
Klienci biur pytają o KSeF, bo zmienia on sposób wystawiania faktur. Harmonogram według serwisu ksef.podatki.gov.pl:
- od 1 lutego 2026 r. obowiązek wystawiania faktur w KSeF objął firmy, których sprzedaż w 2024 r. przekroczyła 200 mln zł (z VAT);
- od 1 kwietnia 2026 r. objął pozostałych przedsiębiorców;
- do 31 grudnia 2026 r. faktury poza KSeF może wystawiać firma, której sprzedaż z VAT na takich fakturach nie przekracza 10 000 zł w miesiącu;
- od 1 stycznia 2027 r. obowiązek obejmie także te najmniejsze firmy.
Ostatni punkt to gotowy temat na wpis albo podstronę przed końcem roku: co mała firma musi przygotować do stycznia 2027. Właściciel JDG, który dziś wystawia kilka faktur miesięcznie poza KSeF, szuka właśnie tego. Opisz, jak biuro pomaga: wybór programu, nadanie uprawnień, ustalenie, kto wysyła faktury. Daty sprawdzaj przed publikacją w serwisie ministerstwa i podawaj źródło, bo terminy KSeF przesuwano już kilka razy.
Dane biura, OC i poufność: co klient sprawdza przed umową
Klient oddaje Ci faktury, wyciągi, listy płac i dane swoich pracowników. Zanim to zrobi, chce wiedzieć, kto za tym stoi.
- Pełne dane firmy: nazwa, adres, NIP. Biuro działające jako spółka z o.o. musi też podać na swojej stronie dane z art. 206 § 1 KSH, w tym sąd rejestrowy, numer KRS i wysokość kapitału zakładowego.
- Ubezpieczenie OC. Przedsiębiorca, który usługowo prowadzi księgi, musi je mieć (art. 76h ust. 1 ustawy o rachunkowości). Minimalna suma gwarancyjna to równowartość 10 000 euro na jedno zdarzenie (rozporządzenie Ministra Finansów z 6 listopada 2014 r.). Napisz, że masz polisę, a jeśli suma jest wyższa od minimum, podaj ją.
- Ludzie: kto prowadzi księgi, jakie ma uprawnienia i od kiedy pracuje. Imię, nazwisko i prawdziwe zdjęcie robią więcej niż uśmiechnięta księgowa ze stocku.
- Doradca podatkowy w zespole: jego informację i reklamę regulują Zasady etyki doradców podatkowych KIDP. Mają być rzetelne i wyważone, więc przed publikacją sprawdź aktualny tekst na stronie izby.
Do tego poufność. Biuro przetwarza dane klienta i jego pracowników na jego zlecenie, więc zwykle podpisuje z nim umowę powierzenia przetwarzania danych (art. 28 RODO). Napisz na stronie, że ją podpisujesz, i gdzie trzymasz dokumenty. Formularz kontaktowy niech pyta tylko o to, czego potrzebujesz do wyceny: bez PESEL-u, bez załączników z fakturami. Klauzulę przy formularzu i politykę prywatności opisałem w tekście RODO na stronie internetowej.
Portal klienta i przesyłanie dokumentów
Dokumenty wysyłane mailem giną w skrzynce, a Ty co miesiąc przypominasz o brakujących fakturach. Strona może ten obieg uporządkować na trzy sposoby, od najprostszego:
- przycisk „Strefa klienta” w menu, który prowadzi do modułu dla klientów w Twoim programie księgowym, jeśli program go ma;
- formularz przesyłania dokumentów po zalogowaniu, który zapisuje pliki w folderze klienta i powiadamia księgową;
- portal z listą brakujących dokumentów i przypomnieniami przed terminem.
Drugi i trzeci wariant to już praca integracyjna: logowanie, szyfrowane przechowywanie plików, kopie zapasowe i połączenie z programem, którego używa biuro. Tym zajmuję się w ramach systemów i integracji. Pliki z danymi klientów nie powinny lądować na tanim hostingu bez kopii i bez kontroli dostępu.
Biuro rachunkowe w Szczecinie i okolicy: wizytówka Google i opinie
Kto wpisuje „biuro rachunkowe Szczecin”, widzi najpierw mapę z wizytówkami, a dopiero niżej strony. Wizytówka i strona powinny mówić to samo: tę samą specjalizację, adres i godziny.
Co zrobić:
- w usługach wizytówki wpisz grupy klientów z Twojej strony, nie samą „księgowość”;
- dodaj link do podstrony usług i zdjęcia biura oraz zespołu;
- o opinię proś po zamknięciu roku albo po udanym przejściu z innego biura, nigdy w zamian za rabat, bo zasady Google tego zabraniają;
- odpowiadając na opinie, nie potwierdzaj, czyje sprawy prowadzisz, i nie podawaj szczegółów. Poufność obowiązuje także tutaj.
Krok po kroku przez założenie i uzupełnienie profilu przechodzę w tekście o wizytówce Google dla firmy. Jak lokalni klienci szukają firm w naszym mieście, opisałem przy stronach internetowych w Szczecinie.
Jak to wygląda u mnie
Zaczynam od rozmowy o tym, jakich klientów chcesz mieć więcej, a jakich mniej. Potem rysuję darmowy szkic strony biura: pierwszy ekran ze specjalizacją, podstrony grup klientów i formularz z pytaniami. Wycenę dostajesz na piśmie, zanim cokolwiek zapłacisz, a od czego zależy cena, opisałem w tekście ile kosztuje strona internetowa. Pracuję etapami i każdy etap widzisz na działającej stronie. Treści o przepisach i cenach zatwierdzasz Ty, bo to Ty odpowiadasz za nie przed klientami. Zdjęcia biura i zespołu dostarczasz Ty.
Od czego zacząć
Weź dziesięć ostatnich zapytań, które dostało biuro. Przy każdym zapisz, czy to klient, jakiego chcesz, i jakiej informacji zabrakło, żeby wycenić od razu. Z tej listy powstaną pola formularza i pierwsze zdanie na stronie głównej.
Chcesz nową stronę biura albo przegląd obecnej? Napisz do mnie kilka zdań o biurze i klientach, których szukasz. Odpowiadam tego samego dnia, a przed wyceną dostajesz darmowy szkic.