Poradnik · 7 min czytania
Domena i hosting dla firmy: jak wybrać, na kogo zarejestrować i czego pilnować, żeby nie stracić strony i poczty
Domena to adres strony i poczty firmowej, a hosting to serwer, na którym strona działa. Gdy domena wygaśnie albo należy do kogoś innego, tracisz stronę i skrzynki jednocześnie.
Rozpisuję, jak wybrać nazwę i końcówkę, na kogo zarejestrować domenę, co się dzieje po końcu opłaconego okresu i jaki hosting wystarczy małej firmie. Na końcu masz listę rzeczy do sprawdzenia jeszcze dziś.
Sebastian Aluk prowadzi studio ALUK, projektuje i wdraża strony dla firm.
Najpierw darmowy szkic Twojej strony. Cenę na piśmie dostajesz, zanim cokolwiek zapłacisz.
Zamów darmowy szkicJak wybrać domenę dla firmy
Najlepsza domena dla firmy to jej nazwa. Gdy jest zajęta, dodaj branżę albo miasto: kowalskidachy.pl, kowalski-szczecin.pl. Zanim kupisz, zrób test telefonu: podyktuj adres komuś, kto go nie zna, i poproś, żeby go zapisał. Jeśli musisz literować albo tłumaczyć, gdzie jest myślnik, szukaj dalej.
- Krótko. Każde słowo więcej to miejsce na literówkę w adresie strony i w każdym mailu, który ktoś do Ciebie wpisuje ręcznie.
- Najwyżej jeden myślnik. Jeden pomaga, gdy słowa się zlewają. Przy dwóch klienci gubią się już w dyktowaniu.
- Bez polskich znaków w głównym adresie. NASK rejestruje domeny .pl z polskimi literami (tak zwane IDN). Przeglądarka zamienia taki adres na zapis techniczny zaczynający się od xn--, a programy bez obsługi IDN pokazują wyłącznie ten zapis. Jeśli nazwa firmy ma „ł” albo „ą”, zrób adresem głównym wersję bez znaków. Wersję z polskimi literami możesz dokupić i przekierować.
- Bez cyfr zamiast liter i skrótów, które znasz tylko Ty. „4u” albo „pl” w środku nazwy trzeba każdemu tłumaczyć.
Domena .pl czy .com, a może .eu?
.pl to naturalny wybór dla firmy, która sprzedaje w Polsce. Rejestr prowadzi NASK, a jego regulamin chroni prawa abonenta niezależnie od tego, u którego rejestratora kupisz domenę.
.com ma sens, gdy sprzedajesz za granicą albo .pl jest zajęta. W tym drugim przypadku sprawdź, kto ma .pl. Część klientów i tak ją wpisze, trafi na cudzą stronę, a maile wyśle do obcej skrzynki.
.eu zarejestrujesz, jeśli jesteś obywatelem Unii, Islandii, Liechtensteinu albo Norwegii, mieszkasz w jednym z tych krajów lub Twoja firma ma tam siedzibę. Tak brzmią zasady EURid, rejestru tej końcówki. Polskiej firmie .eu niczego nie utrudni, ale też rzadko daje coś, czego nie da .pl.
Co zrobić: zarejestruj .pl jako adres główny. Jeśli nazwa jest Twoją marką, dokup .com i ustaw przekierowanie na .pl. Kilku dodatkowych końcówek „na zapas” mała firma zwykle nie potrzebuje.
Kto jest właścicielem domeny: abonent, czyli Twoja firma
W rejestrze .pl domenę ma abonent. To jego zgody potrzebuje rejestrator, żeby zmienić dane, przenieść albo usunąć domenę. Jak sprawdzić abonenta i jakie prawa daje mu NASK, opisałem w tekście jak przygotować brief strony internetowej. Tu dwie sytuacje, które wracają najczęściej.
Domena na wykonawcy. Wykonawca zarejestrował ją na siebie, żeby było szybciej. Dopóki współpraca trwa, nikt tego nie zauważa. Przy zmianie wykonawcy albo sporze o fakturę to on decyduje, czy Twoja strona i poczta dalej działają.
Domena na pracowniku. Pracownik założył konto u rejestratora na swoje dane albo prywatny e-mail. Na adres abonenta w rejestrze NASK wysyła potwierdzenia ważnych zmian, a przy przenosinach domeny do innego rejestratora przychodzi tam link, który trzeba kliknąć. Gdy pracownik odchodzi, ten link trafia do jego skrzynki.
Co zrobić: abonentem ma być firma, z NIP-em i pełną nazwą. Jako adres kontaktowy podaj skrzynkę, do której dostęp ma właściciel, najlepiej poza tą domeną. Gdy domena przestanie działać, skrzynka w niej też przestanie, a wtedy nie dostaniesz przypomnień.
Pierwszy rok w promocji, kolejne lata z cennika
Rejestratorzy często sprzedają pierwszy rok domeny za symboliczną kwotę. Odnowienie w kolejnych latach liczą już według zwykłego cennika i to ono jest Twoim prawdziwym kosztem. Z hostingiem jest podobnie: promocyjna cena na start, regularna od drugiego roku.
Czytaj warunki promocji. Zasady NASK pozwalają rejestratorowi dochodzić opłat, na które się zgodziłeś, na przykład w regulaminie promocji. Kodu AuthInfo, potrzebnego do przeniesienia domeny, rejestrator nie może jednak uzależniać od zapłaty. Nowy rejestrator rozpocznie transfer najwcześniej 5 dni po rejestracji domeny albo po jej ostatnim transferze.
Orientacyjne kwoty za domenę, hosting i pocztę rozpisałem w tekście ile kosztuje utrzymanie strony internetowej.
Co się dzieje, gdy domena .pl wygaśnie
NASK opisuje to wprost. Gdy kończy się opłacony okres, a domena nie jest odnowiona, znika z publicznego DNS. Strona przestaje się otwierać, a poczta przestaje działać, także ta przychodząca.
Przez kolejne 30 dni możesz jeszcze odnowić domenę u rejestratora, często za dodatkową opłatą. To ostatnia szansa. Po tym czasie nazwa wraca do puli wolnych i może ją zarejestrować każdy, także konkurent.
NASK zaznacza też, że przypomnienia od rejestratora nie zawsze docierają. Ustal z rejestratorem, czy i jak powiadamia o końcu okresu rozliczeniowego.
Jak sprawdzić: wpisz domenę w wyszukiwarce WHOIS na dns.pl. Zobaczysz datę końca okresu rozliczeniowego. Co zrobić: włącz automatyczne odnowienie z aktualną kartą albo opłać domenę na kilka lat z góry. Datę wpisz do kalendarza z przypomnieniem na miesiąc wcześniej. Dla domeny, bez której firma stoi, rozważ usługę .pl Registry Lock: dopóki blokada działa, nikt nie przeniesie domeny samym kodem AuthInfo.
Poczta firmowa na domenie: SPF, DKIM i DMARC
Adres biuro@twojafirma.pl działa dzięki wpisom w DNS domeny. Rekordy MX wskazują serwer, który odbiera Twoją pocztę. Trzy kolejne wpisy decydują, czy Twoje maile dochodzą do skrzynki odbiorcy:
- SPF to lista serwerów, które mogą wysyłać pocztę w imieniu Twojej domeny.
- DKIM dodaje do każdej wiadomości podpis cyfrowy, który serwer odbiorcy sprawdza kluczem opublikowanym w DNS.
- DMARC mówi serwerom odbiorców, co zrobić z mailem, który nie przeszedł SPF ani DKIM, i dokąd wysyłać raporty.
Od lutego 2024 roku Gmail i Yahoo wymagają od każdego nadawcy co najmniej SPF albo DKIM. Kto wysyła na konta Gmail ponad 5000 wiadomości dziennie, musi mieć wszystkie trzy rekordy, odpis jednym kliknięciem w mailach marketingowych i odsetek zgłoszeń spamu poniżej 0,3%. Mała firma rzadko dochodzi do tego progu. Ustaw jednak wszystkie trzy rekordy od razu, bo przydadzą się przy pierwszym newsletterze.
Jak sprawdzić: wyślij maila z firmowej skrzynki na konto w Gmailu, otwórz go i z menu wybierz „Pokaż oryginał”. Przy SPF, DKIM i DMARC powinno stać PASS. Uwaga przy przenosinach: gdy ktoś zmienia serwery DNS domeny albo hosting i nie przepisze rekordów MX i TXT, poczta przestaje dochodzić, choć strona działa.
Hosting dla małej firmy: współdzielony, VPS czy zarządzany
- Hosting współdzielony. Twoja strona dzieli serwer z innymi, a o serwer dba firma hostingowa. Dostajesz panel, pocztę i certyfikat. Stronie firmowej ze zwykłym ruchem to wystarcza.
- VPS. Wydzielona część serwera z pełną kontrolą. Sprawdza się przy sklepie, aplikacji albo kilku stronach naraz. Ktoś musi go jednak administrować: aktualizować system, pilnować zabezpieczeń i kopii. Jeśli nikt tego nie robi, serwer po roku ma zaległe poprawki bezpieczeństwa.
- Hosting zarządzany. Serwer albo chmura, którymi administruje dostawca lub wykonawca. Płacisz za to, że ktoś pilnuje aktualizacji i reaguje na awarie.
Kopie zapasowe. Zapytaj dostawcę o cztery rzeczy: jak często robi kopie, ile dni wstecz je trzyma, czy leżą poza serwerem strony i czy przywrócisz je sam z panelu. Raz w roku przywróć kopię na próbę, najlepiej na adresie testowym.
Gdzie stoją serwery. Dane z formularza kontaktowego trafiają na serwer hostingu i do skrzynki pocztowej. Z każdym z tych dostawców potrzebujesz umowy powierzenia danych, a jeśli któryś przesyła dane poza Europejski Obszar Gospodarczy, piszesz o tym w polityce prywatności. Szczegóły są w tekście RODO na stronie firmowej.
Certyfikat SSL. Daje kłódkę i adres z https. Bez niego przeglądarka oznacza stronę jako niezabezpieczoną. Certyfikaty Let’s Encrypt są bezpłatne i serwer odnawia je sam, więc za SSL do zwykłej strony firmowej nie musisz płacić. Czy Twoja strona ma działający HTTPS, sprawdzisz w bezpłatnym audycie.
Sprawdź dziś: lista kontrolna domeny i hostingu
- Kto jest abonentem domeny. Zaloguj się do panelu rejestratora i sprawdź, czy w danych abonenta stoi Twoja firma.
- Gdzie jest login do rejestratora. Zapisz w menedżerze haseł adres panelu, login i skrzynkę, na którą przychodzą faktury oraz powiadomienia. Włącz logowanie dwuetapowe, jeśli rejestrator je ma.
- Data końca okresu rozliczeniowego. Sprawdź ją w WHOIS na dns.pl i wpisz do kalendarza. Zrób to samo dla hostingu i poczty.
- Kto ma dostęp do DNS. Ustal, gdzie zmienia się rekordy domeny: u rejestratora, w hostingu czy u innego dostawcy. Wypisz osoby z dostępem i zabierz go tym, które już z Tobą nie pracują.
- Poczta. Sprawdź „Pokaż oryginał” w Gmailu: SPF, DKIM i DMARC.
- Kopia zapasowa. Kiedy powstała ostatnia i gdzie leży.
Jak to wygląda u mnie
Domenę i hosting rejestruję na Twoją firmę, a dostępy dostajesz od pierwszego odbioru. Zanim przeniosę stronę, pytam, gdzie działa poczta, żeby skrzynki nie przestały odbierać maili w dniu startu.
Na pierwszą wiadomość odpisuję tego samego dnia. Potem rysuję darmowy szkic strony, a gdy Ci odpowiada, dostajesz wycenę na piśmie: zakres, termin i cenę. Płacisz dopiero po jej akceptacji. Wszystkie etapy opisałem na stronie jak pracuję.
Od czego zacząć
Wpisz swoją domenę w WHOIS na dns.pl i zapisz datę końca okresu rozliczeniowego. Potem zaloguj się do panelu rejestratora i sprawdź abonenta. Jeśli nie wiesz, gdzie jest login, masz pierwsze zadanie na ten tydzień.
Domena jest na byłym wykonawcy albo nie wiesz, co oznaczają rekordy w DNS? Napisz do mnie kilka zdań i podaj adres strony. Odpisuję tego samego dnia, a przed wyceną dostajesz darmowy szkic strony.