5 min czytania
WordPress czy strona pisana od zera? Jak wybrać dla firmy
Pytanie „WordPress czy coś pisanego od zera” pada w prawie każdej rozmowie o nowej stronie. Zwykle zadaje się je za wcześnie: to pytanie o narzędzie, a decyzja dotyczy tego, co strona ma robić przez najbliższe trzy lata. Poniżej kryteria, które faktycznie rozstrzygają, i moment, w którym każda z opcji przestaje się opłacać.
To nie jest wybór technologii, tylko wybór kosztu utrzymania
WordPress i strona kodowana od zera dają na starcie ten sam efekt: adres w przeglądarce, logo, ofertę, formularz. Różnica nie ujawnia się w dniu uruchomienia, tylko w miesiącu ósmym, kiedy trzeba coś zmienić, coś przestaje działać albo ktoś pyta, dlaczego strona ładuje się cztery sekundy.
Dlatego porównuj nie cenę wdrożenia, ale trzy liczby: koszt startu, koszt rocznego utrzymania i koszt jednej zmiany po wdrożeniu. Dopiero wtedy ta decyzja robi się policzalna.
Kiedy WordPress jest dobrą decyzją
Nie jesteśmy tu po to, żeby na WordPressie skakać. Ma sytuacje, w których jest rozsądny:
- Publikujesz dużo i często: blog firmowy, aktualności, wpisy kilka razy w tygodniu, kilku redaktorów z różnymi uprawnieniami.
- Potrzebujesz konkretnej wtyczki, która istnieje tylko w tym ekosystemie (rezerwacje w niszowej branży, kalkulator, wtyczka pod polski system księgowy).
- Zależy Ci na tym, żeby stronę mógł przejąć dosłownie każdy wykonawca w Polsce, bo planujesz zmieniać dostawców.
- Budżet jest poniżej progu, na którym projekt indywidualny ma sens.
Jeśli trafiasz w te punkty, weź WordPressa i nie roztrząsaj tego dłużej.
Kiedy strona pisana od zera wygrywa
Szybkość, która przekłada się na zapytania
Strona na CMS z motywem i kilkunastoma wtyczkami dowozi do przeglądarki kod, którego nikt nie zaprojektował razem. Strona pisana pod konkretną firmę dowozi tylko to, co jest na ekranie. To nie jest kwestia estetyki kodu: wolna strona na telefonie traci część osób, zanim zobaczą ofertę, a Google mierzy to wprost w Core Web Vitals.
Nasz koncept kancelarii ma Lighthouse 100/100 i waży 0,30 MB. To nie benchmark marketingowy, tylko strona, którą możesz przeklikać: case study Halicka Wandel. Zakres 1:1 z pakietem Starter, więc widzisz dokładnie, co mieści się w najniższej półce cenowej.
Utrzymanie, czyli koszt, o którym nikt nie mówi na etapie oferty
Instalacja z wtyczkami wymaga regularnych aktualizacji. Każda wtyczka to osobny kod od osobnego autora, który może przestać być rozwijany, wejść w konflikt z inną wtyczką albo stać się drogą wejścia dla kogoś z zewnątrz. To najczęstszy powód, dla którego firmowe strony padają bez żadnej akcji właściciela.
Strona bez wtyczek ma mniejszą powierzchnię do pilnowania. Nadal wymaga opieki, tylko mniej i rzadziej. W naszym cenniku opieka miesięczna kosztuje od 400 zł, a każdy pakiet zawiera 30 dni poprawek po starcie.
Nietypowa logika i integracje
Kalkulator wyceny, rezerwacje pod Twój proces, dane pobierane z systemu magazynowego, panel dla handlowców. W CMS robi się to przez obchodzenie systemu, w kodzie pisanym pod firmę po prostu się to buduje. Im więcej takich rzeczy na liście, tym szybciej dedykowane wykonanie wychodzi taniej niż łatanie gotowca.
Trzy przekonania, które psują tę decyzję
„Bez WordPressa nie zmienię treści sam”
To już nieprawda. Strona pisana od zera może mieć panel: teksty, zdjęcia, ceny, godziny otwarcia, całe sekcje. W kancelarii z case study radcowie zmieniają z panelu zakres spraw, honorarium i godziny. Pytaj wykonawcę nie „czy to WordPress”, tylko „co dokładnie zmienię sam, bez dzwonienia do Ciebie”. Odpowiedź powinna być listą, nie deklaracją.
„Strona od zera to miesiące pracy”
Miesiące bierze się z zakresu, nie z technologii. Nasz Starter to 2–3 tygodnie, Growth 4–6 tygodni, Scale 6–10 tygodni, liczone od kompletu materiałów i akceptacji zakresu. Projekt rozjeżdża się zwykle na treściach i decyzjach po stronie firmy, a nie na kodzie.
„Dedykowana strona jest poza zasięgiem małej firmy”
Wejście zaczyna się u nas od 2 900 zł netto za Starter, 7 900 zł za Growth z panelem i indywidualnym projektem, 14 900 zł za Scale. Widełki rynkowe są szersze w obie strony i to normalne, ale hasło „dedykowane = kilkadziesiąt tysięcy” opisuje aplikacje webowe, nie strony firmowe. Jak czytać różnice między ofertami, rozkładamy w tekście ile kosztuje strona internetowa.
Policz to na swojej firmie w pięć minut
Odpowiedz na pięć pytań. Trzy razy „tak” w pierwszej kolumnie oznaczają WordPressa, trzy w drugiej stronę pisaną od zera.
- Ile wpisów publikujesz miesięcznie: więcej niż cztery czy mniej niż jeden?
- Ile osób edytuje treści: zespół redakcyjny czy jedna osoba raz na kwartał?
- Czy strona ma robić coś poza prezentacją oferty i zbieraniem zapytań?
- Czy ruch z telefonów przekracza połowę odwiedzin? Wtedy szybkość przestaje być tematem technicznym i staje się tematem sprzedażowym.
- Ile jesteś w stanie wydać rocznie na utrzymanie, licząc hosting, opiekę i drobne zmiany?
Piąte pytanie rozstrzyga najczęściej. Gotowiec zaczyna taniej, ale koszt utrzymania rośnie z liczbą wtyczek. Rozwiązanie pisane pod firmę zaczyna drożej i utrzymuje płaski koszt. Punkt przecięcia zwykle wypada w drugim albo trzecim roku i to jest liczba, którą warto policzyć przed podpisem, a nie po.
Powyższe widełki czasu przecięcia to obserwacja z naszej praktyki, nie wynik badania rynku. Ceny ALUK pochodzą wprost z cennika.
Jak to robimy
Nie budujemy na WordPressie. Robimy strony pisane pod konkretną firmę, z panelem tam, gdzie klient ma realnie coś do zmieniania, i pokazujemy działającą wersję co tydzień, zamiast znikać na sześć tygodni. Cztery koncepty na naszych subdomenach możesz przeklikać przed jakąkolwiek rozmową o pieniądzach, a cennik jest jawny co do złotówki.
Nie wiesz, w którą stronę Cię to wypycha? Opisz w kilku zdaniach, co strona ma robić i ile treści na niej publikujesz. Odpowiemy pisemnie w 24 h w dni robocze i powiemy wprost, czy Twój przypadek to Starter, Growth, czy w ogóle inny zakres. Napisz do nas.